Archive

21 lipca, 2020

Browsing

1.

W dłoni ściskam hebanowy krzyżyk.

Medytując, pokornie proszę Boga,

by nigdy w mojej ojczyźnie nie doszło

do ubóstwienia człowieka i władzy!

Drugiego Babilonu.

Jak dziecko wierzę w krzepę dobrego SŁOWA –

zdrowej WSPÓLNOTY!

2.

Poezja każdego stanu

wyśpiewuje miłość i dobro –

tajemnicę obfitych plonów!


Pełna radości

i żalów brodzi w morzu

słów natchnionych

metaforą bytu.

Nie ma w niej chaosu –

wersetów pohańbionych bożków…

Ale eksponuje swoją melodię,

na obrzeżach zrymowanych dźwięków.

Bywa zimną i gorącą.

Osobową, rozszczepioną na ja, ty, my…

a uszczelnioną

uśpioną emocją.

Autor: Danuta Schmeling

Dzień dobry. Proponuję – niestrudzenie – kilka wierszy. Oto one.

1.

„TRUIZM”

Widzę tej nocy

darowane dnie.

Słyszę w ciszy

zaanonsowane

duszą SŁOWA:

Heroicznie walcz

o siebie i kochaj!

Niech zdumiewa

Cię życie!

Nie waż się czasu

marnować!

2.

„(…) niestrudzona gra”

Flirt to taka niestrudzona gra.

Niepohamowana czułość

szukająca odzewu…

Dotyku rąk,

słownej pieszczoty…

3.

„EMINENCJE TANDETNE”

Kocham

poetyzowane (nie)wiersze.

Obdarte

z obleczeń apostrof

i metafor.

Kocham

EMINENCJE TANDETNE –

rytmicznej niedokładności –

wersów kalekich,

bezdźwięcznych –

języka średniego –

zatracone w rzeczywistości.

Kocham

„blokowce – mrówkowce”,

ROZKOPANE MYŚLI –

odległe jękobłyskom przeżycia lirycznego.

Świat przedmiotów.

Codzienną powszedniość!

Autor: Danuta Schmeling