Góry –  tajemnicze, dostojne, będące naturalnym szlakiem do nieba…Któż ich nie kocha, dla ich piękna nie ryzykuje?
I choć są jak życie nieodgadnione i jak życie niebezpieczne, kocham je i darzę należnym szacunkiem. Ale wiersz nie jest o górach, jest o życiu, które swoim jestestwem przypomina góry…
***
Było w nim coś z alpinisty.
Lubił ryzykować życie,
niebo i góry traktował jak swoją własność.
Na pergaminie czasu
pisał swoje przeznaczenie,
wspinając się ciągle pod górę przyszłości.
A potem niespodziewanie odpadł od ściany życia
i usunął się w szczelinę wieczności
na zaiksowanym kilometrze swojego bytu…
05 października 2015 r.
Author

Write A Comment