Category

Wiersze

Category

Mowa serca


DZIĘKUJĘ CI, PANIE - liryka wyznania - osobista

Czasu mam,
nie wiem ile.
Z trudem ostatnio
wchodzę pod Świętą Górę Życia.
Potykam się,
ufając Ci, Panie,
że mam jeszcze wiele
trudnych – krętych –
wyboistych dróg
i ścieżek do przebycia.
Poznania Ciebie
i siebie!
Serc ludzkich głębinę.
Nim złożę z siebie ofiarę,
Panie!
Dziękuję Ci,
że ciągle jeszcze żyję!
Że kocham
i, że jestem kochana,
smakując na bladej jak bibuła twarzy
muśnięcie ust gorących – kochanych.
Czerpiąc miłość i radość
z tego, że jestem Córką swojego Boga –
Pana.
I...
pięknych – dobrych ludzi przez niebo mi ofiarowanych,
że JESTEM TWOJĄ PODDANĄ Z WYBORU!

Nantes, 21 stycznia 2020
Vide: fot. priv.

Rozdźwięk

Po długiej przerwie, znów Państwa witam. 
Napiszę dzisiaj tylko tyle. Wróciłam z francuskiej Bretanii i Normandii pełna radości i entuzjazmu, że warto walczyć o swoje marzenia i pisać ile sił, jeśli chce się być szczęśliwą. Pozdrawiam - autorka.

LIRYKA

Powstała w niej
złowieszczo-idealna pora,
by głośno powiedzieć:
Koniec!
Piwne spojrzenie
zrzuciło wreszcie z siebie łuski.
Przejrzało mądrością na oczy...
A potem MIŁOŚĆ
bez zająknięcia przytaknęła jej:
Lepiej późno, niż wcale!
W sekundzie odzyskała
pokój ducha.

Danuta Schmeling
Vide: fot. priv.
Nad Atlantykiem…

Do siego Roku!

Nasz kolejny,
Nowy – 2020 – Rok
przedziera się przez codzienność.

Zegar wciąż odlicza ludziom czas
tykający z ustaloną przez Stwórcę
regularnością.

Ktoś w wielkich bólach –
być może teraz –
przychodzi na świat.
Ktoś żegna się z życiem.

Inny ktoś
w samotności wyciera łzę,
bo ciężar mijającego czasu ciągnie –
pochyla go głębiej ku ziemi:
ciało boli,
dusza kurczy się od codziennych trosk,
odczłowieczając obolałe życie.

A za kilkadziesiąt godzin
w środku lub na obrzeżach miasta
sale balowe przemówią ludzkim głosem,
zatańczą wiedeńskiego walca,
by
potem zapić radość i chwalebne zmęczenie
wodą mineralną albo gorzką wódką.

Punktualnie
o dwudziestej czwartej
wodzirej zakomunikuje:
Panie, Panowie za minutę, sekundę
powitamy Nowy Rok!

Zwilżając
usta szampanem,
ze słowami: Do siego Roku!
człowiek podzieli się z drugim człowiekiem
życzliwością i dźwięczącym dobrem.

Ale nad ranem –
po zrzuceniu z twarzy masek –
wszyscy zrównają się z sobą,
stając się jak w Starym Roku
KOPCIUSZKAMI tego świata.


Danuta Schmeling

Święty Wieczór

Życzenia
opłatkiem miłości
w ten ŚWIĘTY WIECZÓR
się stają.
Zapachem sianka
pod obrusem białym.
Pustym miejscem przy długim –
polskim – stole,
szopką przy świerkowej choince
z Maryją, Józefem
i Jezusem małym…

Zewsząd
anielskie głosy
z Nieba dobiegają.
Siostra bratu,
brat siostrze
składa najszczersze życzenia.

Mąż żonie i dzieciom,
żona mężowi… i małym wnuczętom,
i tak do ostatniego słowa
z miłością flirtują,
z sercem gorącym igrają.
Szkoda tylko,
że podczas wieczerzy,
(łamania się opłatkiem, śpiewania radosnych kolęd)
przy rodzinnym (wigilijnym) stole –
ukochanych rodziców już z nimi nie ma.

Jezus mały światu błogosławi,
potęgą światła i miłości
Ziemię z Niebem scala.
By dobro nad złem triumfowało,
a miłość Boża
Ziemię falą jedności dusz i serc
w ten ŚWIĘTY WIECZÓR
jak morską kipielą zalała…

Danuta Schmeling

(Nie)prawda?

Życzę Państwu pięknej i błogosławionej niedzieli, i witam nowych subskrybentów. Dziękuję, że są Państwo ze mną. Pozdrawiam – autorka bloga. 
LIRYKA REFLEKSYJNA, APOLITYCZNA
JEDNI I DRUDZY 
Każdy z nas
współtworzy piękny, Boży świat:
zapiekli ateiści i ludzie,
którym Bóg jest bardzo miły.
I Ci,
co dzielą Polaków na mądrych i głupich,
i Ci,
co szyderstwem i kpiną nikogo z rodaków –
ani obcych pochodzeniem –
by nie skrzywdzili.
Każdy z nas
„współtworzy niebo”:
zapiekły liberał i prosty –
apolityczny obserwator,
wędrowny aojda –
POETA.
Mądrość Boża w swoim czasie osądzi,
ile w JEDNYCH I DRUGICH
było z prawdziwego – 
poczciwego człowieka.
Autor: Danuta Schmeling
Vide : fot. pixabay

Diagnoza

Ciągle jestem pod  wielkim wrażeniem mowy noblowskiej Pani Olgi Tokarczuk, stąd ten manifest – wierszoproza…* Podmiotem lirycznym  wiersza jest nieczuły obserwator, będący w kontrze do czułego narratora naszej zacnej noblistki.
(NIE)CZUŁY OBSERWATOR
Bywamy
ciekawi życia.
Konfabulujemy,
by wykreować siebie
i swój świat przedstawiony.
Epicko-liryczną nowomową
chcemy zmieniać porządek świata
i ludzkość.
Jesteśmy ekologicznie
i ideologicznie przemieniani.
Podobają się
nam:
kolorowe dzieci,
kolorowe krainy,
kolorowe kwiaty.
kolorowe motyle,
kolorowe miasta,
kolorowe ptaki,
kolorowe ssaki.
kolorowe iluzje.
Paradoksalnie stajemy się
achromatyczni i wszystkowiedzący,
jak nasi epiccy i liryczni –
nierealni – bohaterowie…
Czujemy się wyzwoleni
spod ucisku prawieków:
historii, religii, rodziny, płciowości…
Ateizujemy siebie, naturę, kosmos!
Nie znosimy tradycji,
prastarych wartości –
jesteśmy upojeni nowoczesnym światem.
Sztuką, co upomina się o współczesną lubieżność.
Szukamy –
jakbyśmy byli
w twórczym amoku –
wyobraźni bez granic,
krajów i mórz bez granic,
kultury bez mitów i Herosów,
domów bez drzwi i okien,
sztuki bez imienia i nazwanych gatunków.
Miłości bez moralności.
Nie wystarcza nam
uniwersalna wrażliwość
i empatia, pragniemy personalnej czułości,
narracji, afirmacji inności –
buntu dla zasady.
Zamykamy się w hermetycznie
zamkniętych enklawach wyobraźni –
zachłyśnięci nowowolnością.
My, współcześni nomadowie
błąkający się po świecie bez wyraźnego celu.
Autor: Danuta Scmeling
Vide: słowotwórcze „dziwolągi” językowe:  nowowolność, nowomowa, wierszoproza; * „dziwoląg” – brzydactwo, brzydal, etc.

Z przymrużeniem oka, choć analitycznie!

Na salonach facebooka
łączy piszących
– LITERATURA –
JA i TY liryczne
zewsząd kokietuje
czytelnika
prozą wersologicznego
życia.
 
Liryczne TO
nie istnieje
w wierszoprozie…
 
Kim jest TO?
PERSPEKTYWICZNYM
KONSTRUKTEM
czwartoosobowej,
czułej narracji.
Rzekomo
„zna myśli i wątpliwości
Boga”. 
TO oderwane od
wielogłosowości
internetu.
Mitologii czasów.
Odbiegające od
teorii prawd zastałych,
anachronicznych.
 
Konteksty
nowomowy,
nowoprozy,
nowomody
wykraczają poza widnokrąg
prawieków.
Prawiek dla nich nie istnieje.
 
Są proletariacko niezależne,
mocno zeświecczałe.
Niereligijne,
ale swojsko brzmiące –
ponowoczesne.
Czyli jakie?
 
Autor: Danuta Schmeling
Vide: ” (…) ” –  zasłyszane w mowie noblowskiej Olgi Tokarczuk

Czego Ty chcesz?

Krzyżówka liryki z prozą

Chcę przejść
ten czas bez bólu
i metaforycznych rozczarowań.
Chcę witać
niebo pełne słońca.
Chcę śnić
wolność oderwaną od absurdów.
Chcesz?
Kochać już nie chcę!
Za późno na książkową miłość!
Szukam
swojego serca
i jego szeptu najbardziej pragnę.
Chcę żyć
bez zagubienia i … iluzji.
Autor: Danuta Schmeling
 
 

Poza wszelkim czasem

Wiersz z gwiazdką

Kiedyś
odejdę.
A na świecie
nic się nie zmieni.
Mężczyźni
będą nosić pod szyją
szafirowy albo piwoniowy krawat. 
Kobiety
będą nosić we włosach
czerwoną albo niebieską wstążkę.
Z jabłoni
będą spadać jabłka w kształcie serca,
by nasycić usta kochanków smakiem 
 sierpniowego lata…
Tylko ja
utknę niepokojem w śmiertelnej ciszy,
nie mogąc dać się dotykać pieszczotą
jego rąk wzdłuż ciała. 
Będę niedookreślona, 
bez internetowej tożsamości…
Zamknięta w kartonie na stare listy. 

 

Autor: Danuta Schmeling
Vide: fot. pixabay

Skopiowana miłość

Córce w Dniu Urodzin (bez komentarza) – liryka wyznania

Zanim
Cię urodziłam,
byłaś we mnie
światłem grudniowym
spoza kadru XX wieku.
Tęskniłam za Tobą.
Wypatrywałam Cię jak cudu.
Ósmego,
płaczem zwiastowałaś swoje życie,
zmieniając wyczekiwanie
w skopiowaną miłość…
Teraz jesteś,
w pierwszej i drugiej osobie!
Bywasz
radością i smutkiem,
i przekornie idziesz ku dobru…
Trwasz w zasięgu słów
(nie)wypowiedzianych –
zakodowanych w polsko-francuskiej
frazie,
choć kiedyś BYŁAŚ
POZA  wszelkim CZASEM.
Autor: Danuta Schmeling
8 grudnia 2019