Przewodnikiem po mojej poezji jest od jakiegoś czasu podmiot liryczny: Vincent – niemłody bard-artysta czerpiący przyjemność z pejzażu słów … Jakiego jest pochodzenia?  Vincent może być każdym: Polakiem, Francuzem, Niderlandczykiem / Holendrem /, Rosjaninem. W moich wierszach  jest obywatelem świata, e m i g r a n t e m  pełniącym zażyłą funkcję p r z e w o d n i k a  po mojej duszy i wyobraźni… Świecie nie takim znowu odrealnionym, onirycznym, pełnym dwuznaczności… i znaków zapytania. Oto mój  – Twój – Vincent  w kolejnej odsłonie niby-wiersza.

Vincent
jest hermetystą,
echem nieotumanionej rzeczywistości –
niezafałszowanej wolności.
Mówi
własnym językiem.
Komunikuje ze światem
niezależnie od stopnia zainfekowania
myśli XXI w. nowomową.

Vincent
nie przekracza świata
bez testu i paszportu…
Jego odporność
na funkcjonowanie “pod butem”
wzrasta wraz z siwiejącym licem
i wiekiem.

Autor: Danuta Schmeling

Author

Write A Comment