Kobieta, kobiecie:

W Popradzkiej Dolinie,
która z wielu kurortów i górskich widoków jest znana,
w nabrzmiałych od śmiechu i ludzkiego gwaru
“Szarotkowych” drzwiach stoi On – poeta,
nie jakiś tam przypadkowy wierszokleta,
laik, czy językowy kamikadze,
który walczy o piedestał i literacką władzę,
lecz powtarzam – skromny – z krwi i kości poeta!
Stoi i zbiera myśli.
Wie, że po przekroczeniu progu kawiarni
napisze nowy wiersz,
zapijając go muszyńskim piwem
dla pokrzepienia duszy i weny twórczej –
tak, tak – urokliwej bogini Kaliope.
Wiersz zwyczajny –
muszynianom i ludziom z Polski i całego świata –
okazjonalnym i stałym bywalcom “Szarotki” – życzliwy,
po małopolsku niefrasobliwy.
Taki, jaki lubisz Mario…

04 marca 2015r.

Author

Write A Comment