Category

Wiersze

Category

Tożsamość konieczna

1.
W dłoni ściskam hebanowy krzyżyk.
Medytując, pokornie proszę Boga,
by nigdy w mojej ojczyźnie nie doszło
do ubóstwienia człowieka i władzy!
Drugiego Babilonu.
Jak dziecko wierzę w krzepę dobrego SŁOWA
– zdrowej WSPÓLNOTY!

2.
Poezja każdego stanu
wyśpiewuje miłość i dobro –
tajemnicę obfitych plonów!

Pełna radości
i żalów brodzi w morzu
słów natchnionych
metaforą bytu.
Nie ma w niej chaosu –
wersetów pohańbionych bożków…
Ale eksponuje swoją melodię,
na obrzeżach zrymowanych dźwięków.
Bywa zimną i gorącą.
Osobową, rozszczepioną na ja, ty, my…
a uszczelnioną
uśpioną emocją.

Autor: Danuta Schmeling

W niewoli słowa

Dzień dobry. Proponuję – niestrudzenie – kilka wierszy. Oto one.

1.

„TRUIZM”

Widzę tej nocy

darowane dnie.

Słyszę w ciszy

zaanonsowane

duszą SŁOWA:

Heroicznie walcz

o siebie i kochaj!

Niech zdumiewa

Cię życie!

Nie waż się czasu

marnować!

2.

„(…) niestrudzona gra”

Flirt to taka niestrudzona gra.

Niepohamowana czułość

szukająca odzewu…

Dotyku rąk,

słownej pieszczoty…

3.

„EMINENCJE TANDETNE”

Kocham

poetyzowane (nie)wiersze.

Obdarte

z obleczeń apostrof

i metafor.

Kocham

EMINENCJE TANDETNE –

rytmicznej niedokładności –

wersów kalekich,

bezdźwięcznych –

języka średniego –

zatracone w rzeczywistości.

Kocham

„blokowce – mrówkowce”,

ROZKOPANE MYŚLI –

odległe jękobłyskom przeżycia lirycznego.

Świat przedmiotów.

Codzienną powszedniość!

Autor: Danuta Schmeling

Przemijanie

Dzień dobry! W lipcowy dzień, taki jak ten proponuję Państwu wiersz o banalnym wręcz tytule: „Nikt”, zapraszam do czytania.

„Nikt”

Kiedy
traci się przyjaciół,
przychodzi zwątpienie.
Strach z oczami większymi
od skrzydeł motyla.
Topi nas wtedy smutek.
Łzy, których gęstość przenika
duszę. Centrum doczesności.
Świat nie wie,
czy płaczu i łez za dużo,
czy mroczności obciążającej
człowieka.
Mąk
dynamicznych spazmów
niesionych na wątłych ramionach
katolików i niekatolików.
Barkach współczesnych
Adamów osamotnionych w drodze,
ciągle jeszcze bez wstępu do nieba,
ale z nadzieją
na absolutne szczęście.
Tak mówił mi przyjaciel
NIKT
zabłąkany w sieci.

Autor: Danuta Schmeling

Vide: fot. net

(Po)czasy

Dzień dobry! Po długiej przerwie witam Państwa najserdeczniej, dając upust własnym myślom, które dedykuję miłośnikom bloga: Ocal słowa – wierszem i prozą.

LUMINARZE ODNOWY

Nadeszły
(po)czasy,
w których źli ludzie,
SŁUDZY BEZŁADU –
LUMINARZE ODNOWY –
zamknięci szczelnie
w manuskryptach (bio)agresji
niszczą harmonię duszy
i ciała.
Laicyzują skwery,
poezję
i domostwa,
manipulując
miłością bliźniego!

Kimże są?

Tuziemcami
bez fundamentów
sumienia.
Współczesnymi
wandalami
życia!
Rozszczepieńcami
bezsensu przepoczwarzanymi
bez głośności echa.

A może patogenami
z podglebia chaosu.
Drzewa Złego?

Autor: Danuta Schmeling

Zaraza

RESET

Plemienność
nie jest w modzie.
Świat kocha bezgraniczność,
liberalizm bez piekła
w naturze.
Ale świat się nagle zatrzymał,
popuszczając lejce…

Zły Los
zawirusował wolność,
zrównując życie ze śmiercią.

Tylko lęk
w izolacji życia,
stawianiu wielu granic,
odnalazł dla człowieka nadzieję.
Szansę na przetrwanie!

I znów plemienność
zyskała ma wartości,
stając się
receptą na lokalne
i globalne zdrowie.
Solidarność
w miłości bliźniego!

Danuta Schmeling

Niepoetyckie pomruki języka

Mironowi Białoszewskiemu

EMINENCJE TANDETNE

Kocham
poetyzowane (nie)wiersze.
Obdarte
z obleczeń apostrof
i metafor.

Kocham
EMINENCJE TANDETNE –
rytmicznej niedokładności –
wersów kalekich,
bezdźwięcznych,
języka średniego –
zatracone w rzeczywistości.

Kocham
„blokowce – mrówkowce”,
ROZKOPANE MYŚLI –
odległe jękobłyskom przeżycia lirycznego.
Świat przedmiotów.
Codzienną powszedniość!

Danuta Schmeling

Vide: : „jękobłysk” – neologizm językowy; „blokowce – mrówkowce” z Mirona Białoszewskiego

Moja Przestrzeń Kultury

Moja przygoda z warszawskim czasopismem kulturalno-literackim Moja Przestrzeń Kultury rozpoczęła się w 2018 roku, z czego jestem nie tylko bardzo dumna, ale także wdzięczna losowi.

Zapraszam C Z Y T E L N I K Ó W bloga: Ocal słowa... do miłego spędzenia czasu ze mną i zapomnianym poetą.

Vide: Moja Przestrzeń Kultury * Warszawa * Marzec – Maj * Nr 5 * ISSN 2543-9952

Panna Frustracja

Życie pomyślało.

Po co drzeć koty
z frustracją człowieka.
Lepiej odpuścić sobie z nią dialog,
by nie wbijać w swoje serce
i duszę ćwieka.
By nie krwawić,
jak ona, nienawiści łzami.
Stwórco!
Chroń ludzkie życie
przed rozhisteryzowanymi
frustracjami.

Autor: Danuta Schmeling

Vide: fot. priv.

Flirt w sieci

Noszę Cię
w sekretnych myślach
i pod powiekami.

Czuję Twój zapach
pierwszym przebudzeniem.

Pragnę,
żebyś zrównał swój krok
z moimi marzeniami.

Byś stał się (od zaraz)
mojego życia
niebanalnym sensem –
ŚWIATŁOCIENIEM.

Nantes, 23 stycznia 2020

Autor: Danuta Schmeling

Vide: fot. priv.

Liryczne dysharmonie

Dzień dobry, choć jestem w Polsce od prawie dwóch tygodni, ciągle żyję wspomnieniami z pobytu w mojej ukochanej Francji, tym razem w Bretanii i Normandii. A, że życie to także duchowa wędrówka przez kręte dróżki codzienności, popełniłam w Nantes (Francja) wiersz o zdradzie i rozczarowaniu... 
Ale Drodzy Czytelnicy bez obaw, nie rozwodzę się i nic mi nie zagraża - to tylko wiersz o podłej nielojalności.

Liryka (emocyjna)

W ZIEMI KAINA I ABLA

W mojej duszy wietrznie!
Łzami
ześlizguję się z ostrych krawędzi
dnia i nocy,
wsiąkając dysharmonią
i kruczym rozczarowaniem
w ziemię Kaina i Abla.

Szukam przyczyny moralnej zagłady.
Uderzenia cyklonem w cudze serce!

Dzisiaj wiem,
zrozumiałam:
BRATERSTWO KRWI
jest iluzją.
Dzieli je: CHCIWOŚĆ
i NIEOKIEŁZNANA ZAZDROŚĆ.
Stygmaty
pierwszej –
ludzkiej zdrady!

Nantes, 21 stycznia 2020 r.

Autor: Danuta Schmeling

Vide: fot. priv.