Category

Wiersze

Category
Witam Państwa przedpołudniową porą, choć bezsenność i aktywność dopadła mnie na własne życzenie znacznie wcześniej. „Ale nie ma tego złego”, więc powstał „wiersz-artefakt” – przegadany, jak przegadane jest ludzkie życie.

„Kanonadą słów…”

Przyłożę kostki lodu
Twojemu ciału,
niech szybko ostygnie,
nim zwariujesz z
pożądania wiecznego
szczęścia, zaszczytów,                                                                                                                                                 uwagi,                                                                          
bry – (cz) – ki  bez szczebli…                                                                                                                                                                     
Przyłożę kostki lodu
życiu,
co goreje tajemnicą
znaków niewidzialnych
i widzialnych.
Żarem skrywanych intencji –
prawdziwych celów.
Niech schłodzone
zaistnieją jesienną porą
miedziano-czerwoną
i żółtą;
powtarzalnością oddechów,
przebarwieniami różnych emocji,
chwilami ugrzęzłymi
w ściennym zegarze,
w czarnej jak asfalt kałuży,
akwenie duszy.
Niech bulgoczą,
niczym dojrzewające wino
rozlane w zielonookie balony –
syczące gąsiory,
miłością.
Niech
niezmiennością
rytuałów powszednich:
ludzkimi pragnieniami
i marzeniami –
pogłosem deszczu
i ptaków wróblowatych trwają,
nim umrą
albo rozejdą się po kościach
lub krętych arteriach
ogołoconych kasztanowców,
jesionów, dębów
i buków…
Po uschłych liściach –
kobiercach minionego czasu.
12 września 2018 r.
Vide: fot. pixabay
 
 
 

Złotousta

Witam, drodzy Państwo w niedzielne przedpołudnie! Dzisiejszego dnia zaproponuję Państwu wiersz – rymowankę, przy pisaniu którego uśmiechałam się dyskretnie pod nosem, ponieważ temat jest…

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?