„Wiersz z małą aluzyjką”
Przychodzą
do mnie
bezskrzydłe anioły.
Spotykam je
w swoim życiu
co dnia.
Są światłem słońca
rozszczepionym –
nieupozorowanym.
Lubię je
i szanuję od lat.
Mają twarze
i serca ludzi,
których od dawna
i od niedawana znam.
Anioły –
nie do wynajęcia…
Dobrze,
że je głęboko w sercu
i w myślach –
świecie realnym mam.
Autor: Danuta Schmeling
 
Author

Write A Comment