Ciągle jestem pod  wielkim wrażeniem mowy noblowskiej Pani Olgi Tokarczuk, stąd ten manifest – wierszoproza…* Podmiotem lirycznym  wiersza jest nieczuły obserwator, będący w kontrze do czułego narratora naszej zacnej noblistki.
(NIE)CZUŁY OBSERWATOR
Bywamy
ciekawi życia.
Konfabulujemy,
by wykreować siebie
i swój świat przedstawiony.
Epicko-liryczną nowomową
chcemy zmieniać porządek świata
i ludzkość.
Jesteśmy ekologicznie
i ideologicznie przemieniani.
Podobają się
nam:
kolorowe dzieci,
kolorowe krainy,
kolorowe kwiaty.
kolorowe motyle,
kolorowe miasta,
kolorowe ptaki,
kolorowe ssaki.
kolorowe iluzje.
Paradoksalnie stajemy się
achromatyczni i wszystkowiedzący,
jak nasi epiccy i liryczni –
nierealni – bohaterowie…
Czujemy się wyzwoleni
spod ucisku prawieków:
historii, religii, rodziny, płciowości…
Ateizujemy siebie, naturę, kosmos!
Nie znosimy tradycji,
prastarych wartości –
jesteśmy upojeni nowoczesnym światem.
Sztuką, co upomina się o współczesną lubieżność.
Szukamy –
jakbyśmy byli
w twórczym amoku –
wyobraźni bez granic,
krajów i mórz bez granic,
kultury bez mitów i Herosów,
domów bez drzwi i okien,
sztuki bez imienia i nazwanych gatunków.
Miłości bez moralności.
Nie wystarcza nam
uniwersalna wrażliwość
i empatia, pragniemy personalnej czułości,
narracji, afirmacji inności –
buntu dla zasady.
Zamykamy się w hermetycznie
zamkniętych enklawach wyobraźni –
zachłyśnięci nowowolnością.
My, współcześni nomadowie
błąkający się po świecie bez wyraźnego celu.
Autor: Danuta Scmeling
Vide: słowotwórcze „dziwolągi” językowe:  nowowolność, nowomowa, wierszoproza; * „dziwoląg” – brzydactwo, brzydal, etc.
Author

Write A Comment