Pamięci Pana Tomasza Mackiewicza, którego podziwiałam za wrażliwość, sposób bycia i radosne usposobienie, i charakter… Miłość do góry, która go uwiodła i jak kochanka zatrzymała tylko dla siebie…
„Himalaista”

Szedł
pod górę,
która od wielu lat
w umyśle kością mu stała.
Zdobył ją!
Otoczyła go ciemność,
wiatr wymroził, biorąc w niewolę
dwa niezależne od siebie ciała…
Choroba wysokościowa
wzięła jego zmysły i ciało w okowy.
Biel śnieżna oślepiła.
Ograniczając władzę nad nim
i szarym, pakistańskim światem
do serca połowy.
Mgła wchłonęła.
Z uścisku zimna już nie wypuściła.
Pozbawiając życia,
żeby góra Nanga Parbat go
wielkością przeżyła.
Teraz są razem,
pasją himalaizmu złączeni.
Miłością do gór na wieki wieków
sobie zaślubieni…
29 stycznia 2018 r.
Vide: fot. net. – zapożyczona
Author

Write A Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?