Warszawskie
barykady świeże od krwi.
Świst armatnich pocisków przerywa
bezgłos czarnego milczenia.
Pomiędzy zgliszczami budynków
postrzelony Antek zawołał:
Ratuj Boże!
Za młodzi
jesteśmy na śmierć (i grobową ciszę) –
cierpienie naszego całego pokolenia.
Panie,
niech strzeże nas Powstańczy Anioł
z opaską biało-czerwoną na ręce.
Niech ocali mieszkańców Warszawy…
Nie chcę niczego więcej!
Niech opowie sprawiedliwemu Bogu
o dzielnych żołnierzach z Armii Krajowej
i o dziewczynach
wyplatających –
z chwalebnych czynów swoich kolegów –
nagrobne, powstańcze wieńce
na ich ostatnią drogę!
01 sierpnia 2018 r.
Autor: Danuta Schmeling
 Vide: fot. net
Author

Write A Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?