15934772_1363218633741948_1618004114_n

Wczoraj mój ukochany Tato zaskoczył mnie pytaniem, czy umiem tańczyć walca. Czy znam podstawowe kroki? Moje zdziwienie było tym większe, że nigdy nie rozmawiałam z Nim o tańcu, jako formie sztuki, a jestem Jego córką od ponad pół wieku z dużą nakładką czasu. To pozwoliło mi, spojrzeć na mojego sędziwego Ojca, wzrokiem zaciekawienia, zadumy i wzruszenia. Nie wiedziałam, że Tata kochał zabawę i taniec, i gdzieś w głębi serca, zrobiło mi się bardzo wstyd, że tak niewiele o Nim wiem… Czemu nigdy nie pytałam Go o przeszłość? Koniecznie muszę to zrobić! Jak tylko wrócę z Francji, do której wybieram się niebawem, poświecę Mu więcej uwagi i czasu, i zapytam o młodość. Zawsze myślałam, że zadawanie pytań rodzicom o to, co przeżyli i jacy byli w młodości, jest ze strony dziecka lekkim nadużyciem. Mój Boże, jakże się myliłam. Dla zrównoważenia moich uczuć i wyrzutów sumienia napisałam wiersz, że chciałabym, zatańczyć z Tatą walca. Zapraszam do czytania.

1.
„Zatańczysz ze mną walca?”

Tato,
nauczysz mnie,
jak mknąć po parkiecie życia,
bym nie pomyliła kroków?
Smutkiem
i kąśliwą pretensją
nie zaburzyła rytmu swojego
i cudzego serca?
Jak z marzeń upleść podniebne –
kolorowe latawce?
I… jak smakuje radosna –
bezgrzeszna chwila?
Tato,
zatańczysz ze mną walca?
Tak…
Tato,
pięknie tańczysz!
Dziękuję!

10 stycznia 2017 r.

Author

Write A Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?