21151578_1606544209409388_81827941640969146_n

Każdy naród ma swoją historię. Dni szczęśliwe i pełne grozy. Mnie pierwszy września zawsze kojarzy się ze szkołą i kolejną rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej, w której Polska najbardziej ucierpiała. Jestem, jak wielu z moich rodaków i rodaczek, uzależnioną od wrześniowej – polskiej melancholii. Ale poczciwość nakazuje mi pamiętać. Pozdrawiam, licząc na Państwa życzliwy kontakt z moim kolejnym wierszem.

P O E Z J A

Trwa pokój,
chociaż jest pierwszy września.

Ten sprzed lat
był śmiertelnie niebezpieczny.
Ten obecny
emocjami i strugami słów,
i deszczu zalewa kraj Polaków.

W pokracznych stodołach
nie ma składu pocisków i broni,
są pszeniczne snopy –
rdzawo-żółte zwoje.

W chłodnych spiżarniach
roi się od kolorowych owoców
i warzyw…Płodów ziemi.
Na półkach – od zeszytów i książek.

Dzieci
nie pójdą dzisiaj do szkoły.
W trzydziestym dziewiątym
też nie poszły.

Ogrody i sady pustoszeją,
a w parkach
i na skwerach miast
dojrzewają kasztany.

Wtedy pustoszały polskie ulice,
dojrzewały smutkiem
i łzami zatrwożone serca.
Wojna
rozrywała miłość na krwawe strzępy,
dzisiaj w pokojowych warunkach
rozrywamy ją sami.

A w lesie znów zakwitają wrzosy.
Po raz siedemdziesiąty ósmy
wrześniowym słońcem zakwitają…

Ciszą i milczeniem czczą minioną –
dramatyczną historię!

1 września 2017 r.

Vide: fot.priv.

Author

Write A Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?