Rodzicom

Wasza
m i ł o ś ć
dodawała mi blasku i urody,
odsuwała ode mnie
trefne wybory,
trefne k a r t y,
trefne chwile!
Życie z Wami
było mi radosne i d o b r e,
nigdy traumatyczne –
uciążliwe.

Kochałam Was oboje,
jak umiałam, bez fałszu czy
faryzeizmu.
Szukając w Waszych oczach
przystani dla swojej d u s z y
bez osobowego z ł a,
pospolitego cynizmu.

Pożegnałam bez wprawy.

Autor: Danuta Schmeling 

Author

Write A Comment