Świat, w którym żyjemy jest piękny, różnorodny i jest w nim miejsce dla każdego. Ludzi wierzących i ateistów, bogatych i biednych, a jeśli nie ma – to znaczy, że jako ludzie tracimy w sobie miłość. Reszty nie skomentuję, bo nie czuję się kompetentna.  To prawda, czasem przemycę coś z siebie w wierszach, ale to nie znaczy, że chcę kogoś pouczać, urazić i pokazać, że jestem moralnym echem czyjegoś głosu sumienia…
To nie jest tak! Chcę jedynie zasygnalizować zjawisko, jakiś tam społeczny, lokalny – globalny problem, nic więcej i niech tak zostanie. Pozdrawiam subskrybentów, którym  bardzo, bardzo dziękuję za życzliwość i polubienie tego, co kiedykolwiek napisałam. 
L I R Y K A
Nie zapomnisz nas,
jak odlecimy kiedyś w błękitne
przestworza?
Gdy osiądziemy na jednej z chmur,
w okolicy bramy,
gdzie Bóg wita się z przybyłym człowiekiem
i buchającą kolorami, jak ogniem,
zorzą?
Autor: Danuta Schmeling
Author

Write A Comment