15940540_1368584689872009_4342784624496066675_n

Ech, co za pech. Wróciłam z Paryża przeziębiona, z katarem „po same uszy”, ale szczęśliwa, że już w Polsce. Pobyt za granicą pomógł mi zrozumieć, co jest w życiu najważniejsze. Jak piękna jest moja Ojczyzna, mój zwyczajny – polski świat. Pory roku, które zachwycają mnie od wielu lat naturalnymi warunkami. Hmm, jaki człowiek jest naiwny. Myśli, że obce jest lepsze, piękniejsze, a to tylko ułuda. Oczarowanie architekturą, krajobrazem, kulturą, językiem, ludźmi… Na szczęście moja miłość do Paryża mieści się w granicach rozsądku, czego dowodem jest mój wiersz napisany we Francji, do której czuję wielki sentyment, ale…

1.

Życie tutaj jest takie samo!
Dni w biegu,
marzenia w biegu,
miłość w biegu…
Tylko wskazówki zegara,
monotonnie odmierzające czas zabieganym ludziom,
nigdzie się nie śpieszą.

2.

Pieść mnie słowami,
dotykiem rąk
i wilgotnych ust
rozpalaj we mnie namiętność
topioną w czerwonym winie.
Paryskim walcem w tle wieczoru
każ ciału na parkiecie falować.
Przecinek po przecinku,
maluj miłość.
Aż do skończenia malarskiego aktu.

Paryż, 13 stycznia 2017

16113962_1368579659872512_2579426086274291883_n

Vide: fot. 1 i 2 priv.

Author

Write A Comment

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?